Derby powiatu dla Masovii
Drugie zwycięstwo z rzędu odnieśli piłkarze Masovii Maszewo. W tzw. 'derbach powiatu goleniowskiego' podopieczni Piotra Rasta okazali się lepsi od Pomorzanina Nowogard choć zwycięstwo to na pewno nie można zaliczyć do łatwych. W pierwszej połowie sobotniego spotkania maszewiacy całkowicie kontrolowali wydarzenia na boisku poza jedną sytuacją.
Od pierwszego gwizdka arbitra gospodarze odważnie zaatakowali rywala czego efektem była bramka z 6 minuty zdobyta przez Przemysława Stosio po asyście z rzutu wolego Bartosza Stefańskiego. Kolejne minuty spotkania to pełna kontrola wydarzeń na boisku przez gospodarzy. Nowogardzianie swoją uwagę skupili na defensywie grając długimi podaniami, które w swojej strefie obronnej bez problemów przejmowali maszewiacy.
W 23 minucie kolejna akcja ofensywna przynosi pożądany efekt dla zielono-czerwonych. Za zagranie piłki ręką w polu karnym przez obrońcę arbiter dyktuje rzut karny dla Masovii. Bezbłędnym egzekutorem okazuje się Konrad Winczewski, który mocnym strzałem pokonuje bramkarza drużyny, której sam bronił barw jeszcze kilka lat temu. Gospodarze wciąż grali konsekwentnie i od 34 minuty prowadzili z Pomorzaninem już trzema bramkami. Po błędzie bramkarza gości w zamieszaniu podbramkowym przytomnie zachowuje się Mariusz Więch zdobywając swoją premierową bramkę w barwach Masovii. Pełna dominacja gospodarzy w tej części gry uśpiła ich czujność w 38 minucie, gdy po błędzie obrońców w sytuacji sam na sam ze Ślęzakiem fatalnie zachował się napastnik Pomorzanina strzelając obok lewego słupka.
Takie rozluźnienie okazało się złym prognostykiem na drugą część spotkania, gdzie już na początku Pomorzanin zdobywa bramkę. Maszewiacy od tego momentu zaczęli grać bardzo nerwowo w defensywie i niedokładnie w akcjach ofensywnych, których w porównaniu z pierwszą częścią było zdecydowanie mniej. Zawodnicy nowogardzcy przejęli inicjatywę wierząc w odrobienie straty dwubramkowej i to oni grali zdecydowanie lepiej. Do 73 minuty spotkania nowogardzianie stworzyli sobie dwie okazje, które powinny zakończyć się bramkami. Jednak tylko rozregulowane celowniki spowodowały iż wciąż przegrywali 3:1. Jednak w 76 minucie meczu goście zdobywają bramkę kontaktową, przy której w dziecinny sposób 'rozklepali' maszewską defensywę. Odpowiedź gospodarzy mogła być natychmiastowa. szybka akcja w wykonaniu Karasiaka zakończona zagraniem wzdłuż bramki i tylko w wiadomy dla siebie sposób do bramki z bliskiej odległości nie trafia najpierw Młynarczyk a potem Stefański. Do końcowego gwizdka wynik wciąż był sprawą otwartą, jednak gospodarze zdołali utrzymać tą jednobramkową przewagę ostatecznie pokonując Pomorzanina 3:2.
�r�d�o: www.masovia.net/kichu
relacjďż˝ dodaďż˝: kichu |
|